(dygresja: i znowu na sluzbowej maszynie nie mam polfontow i nie bede mial nigdy, long story).
(quasi-dygresja: druga koszulka od Michala juz byla wrazliwsza, bo i bardziej meta -- zamiast Gregorego byl Wilq, get it?, a "not" bylo przekreslone.)
Ale ale, bo tu przeciez koniec listopada, a wiec dochodzimy do watku co nas bawi w Japonii, i jest na przyklad kostium na zabawe halloween (rok temu pisalem o innym):
Party Joke -- oto jestesmy "Gaijin-san", panem obcokrajowcem, i pierwsza kontrowersja jest z dodaniem -san ktore ma to "gaijin" zmiekczac i utulac, i wszystko juz jest ok. Sam kostium jest jak widac niezwykle prosty, bo zeby byc obcokrajowcem na japonskiej maskaradzie wystarczy dlugi nos i wielkie niebieskie oczy. rozowy granitur, niebieska mucha i brwi not included; included natomiast w secie okularowym ponizej:
Gdy nos to dla nas za malo, moze wtedy zainteresowac nas kompleksowy zestaw "Obcokrajowiec Czarna Broda", dostepny w tym samym sklepie za smieszne 700 jenow:
Takie tam sobie zarciki.



No comments:
Post a Comment