Nov 1, 2011

Żarciki

O smiesznych żartach zdaje sie jest teraz dyskurs u inteligencji blogujacej, i tu jeszcze, i tu tez o, no i tak mi sie przypomniala ta koszulka co mi ja Michal zrobil wlasnymi rekami kilka lat temu, ale dowcip, jak sie okazalo, nie byl odpowiedni w kazdej sytuacji.

(dygresja: i znowu na sluzbowej maszynie nie mam polfontow i nie bede mial nigdy, long story).

(quasi-dygresja: druga koszulka od Michala juz byla wrazliwsza, bo i bardziej meta -- zamiast Gregorego byl Wilq, get it?, a "not" bylo przekreslone.)

 Ale ale, bo tu przeciez koniec listopada, a wiec dochodzimy do watku co nas bawi w Japonii, i jest na przyklad kostium na zabawe halloween (rok temu pisalem o innym):



Party Joke -- oto jestesmy "Gaijin-san", panem obcokrajowcem, i pierwsza kontrowersja jest z dodaniem -san ktore ma to "gaijin" zmiekczac i utulac, i wszystko juz jest ok. Sam kostium jest jak widac niezwykle prosty, bo zeby byc obcokrajowcem na japonskiej maskaradzie wystarczy dlugi nos i wielkie niebieskie oczy. rozowy granitur, niebieska mucha i brwi not included; included natomiast w secie okularowym ponizej:



 
Zwracam uwage na kropelki potu na twarzy powyzej, bo jak wiadomo, kazdy gaijin strasznie sie poci.

Gdy nos to dla nas za malo, moze wtedy zainteresowac nas kompleksowy zestaw "Obcokrajowiec Czarna Broda", dostepny w tym samym sklepie za smieszne 700 jenow:



Takie tam sobie zarciki.

No comments: