Minelo troche czasu, ochlonalem i gdyby nie najnowszy numer programu telewizyjnego Terebi Navi, predko bym sobie nie przypomnial. Ale stalo sie. TV Navi rozdal swoje doroczne nagrody za najlepsze seriale telewizyjne, no i oczywiscie musial mnie trafic szlag, bo za role drugoplanowe nagrody otrzymali Ueno Juri i Eita.

Juri i Eita to nie jest zla para aktorow jak na japonskie telewizyjne standardy, boli jedynie fakt ze nagrodzony zostal serial, ktory do dzis uznaje za najwieksza kupe jaka w telewizji widzialem, a widzialem wiele.
Do rzeczy; opowiem Ci, czytelniku, w skrocie serial
Last Friends, bo o nim mowa.
Glowna bohaterka Michiru jest fryzjerka i to dobra fryzjerka i za to nie lubi jej kolezanka z pracy, nie lubi jej przy tym bardzo aktywnie, stosujac tak zwany mobbing. Ale Michiru ma chlopaka, ktory wlasnie zaproponowal jej wspolne mieszkanie wiec dziewczyna jest szczesliwa. Do tej pory mieszkala z matka i byla to sytuacja dosc patologiczna bo mama sprowadzala swojego chlopaka-menela i pila z nim przez wiekszosc czasu. Matka cieszy sie szczesciem dziewczyny srednio, ale gdy slyszy ze Michiru nadal bedzie placic czynsz w starym mieszkaniu, jest juz bardziej kontent.
Niestety, chlopak Michiru okazuje sie zlym czlowiekem, chorobliwa zazdrosc, przemoc domowa, bang-bang, no i po kilku aktach pobicia Michiru ucieka i wprowadza sie do domu przyjaciol.
W domu tym mieszka Luka, zawodniczka motocrossu, ktora czuje ze naprawde jest chlopakiem i zbiera na wyjazd do Tajlandii na operacje. Kocha sie przy tym w Michiru od dziecinstwa (bo chodzily razem do szkoly chyba).
W domu mieszka takze Eita (znaczy jego charakter, ale nie pamietam i nie bede sprawdzal), ktory jest, uwaga uwaga gejem-barmanem (shades of Wilq - "biore na siebie barmana-geja"), ktory ma traume bo byl w dziecinstwie molestowany przez starsza siostre i boi sie kobiecego ciala.
Pozostala dwojka mieszkajaca w domu (Eri i Ogurin) to jedyne interesujace fabularnie postaci, jest wiec oczywiste ze ich rola jest przez scenarzystow minimalizowana. A szkoda, bo ja serial ogladalem z dwoch powodow - zeby moc powiedziec ze obejrzalem do konca najgorszy serial w historii japonskiej telewizji, oraz dla Ogurina.
No wiec w skrocie, Luka kocha Michiru ale ukrywa swoj sekret, Gej-barman sie o tym dowiaduje, Luka rozkazuje mu zwiazac sie z Michiru zeby ja chronic od chlopaka-dreczyciela, ale gej-barman kocha Luke (co ma troche sens, if you think about it, a troche nie), a Michiru jednak kocha dreczyciela. Dreczyciel gwalci Luke, ktora przyszla go zganic, potem bije geja-barmana, potem ma chwile slabosci i rozumie ze tak jednak nie mozna.
Wtedy nastepuje wazny odcinek (ktory to ogladalem w
szpitalu i w rekonwalenscencji mi bynajmniej nie pomogl). Dreczyciel gwalci Michiru, ktora godzi sie na swoj los zeby chronic swoich przyjaciol, ale gdy ona spi, dreczyciel popelnia samobojstwo na sofie, przepraszajac Michiru w liscie. I zabryzgujac cala sofe swoja krwia przy tej okazji, co jest romantycznym bonusem do listu, jak rozumiem. Michiru opuszcza miasto, gej-barman jest ogolnie smutny zwlaszcza po rozmowie z siostra ktora gdzies tam spotkal i mu sie wiecej traumy przypomnialo, no a Luka to nie wiadomo, chyba nadal na Tajlandie zbiera. Na koniec, wielki reveal, Michiru jest oczywiscie w ciazy po tym gwalcie i sie bardzo z tego cieszy bo ona go kochala i to fajnie ze cos jej po dreczycielu zostalo.
Odcinek bonusowy, Michiru pracuje gdzies na wsi, nagle bole porodowe, do szpitala jada na motocyklu gej-barman i Luka, komplikacje porodowe, reklama, wypadek motocyklowy, reklama, wszystko konczy sie dobrze i trojka przyjaciol razem odwiedza grob dreczyciela i postanawia wychowac dziecko razem. Bo nikt nie wychowa dziecka tak jak ofiara molestowania, barman-gej i skonfudowana plciowo motocyklistka, ktora kocha sie w ofierze molestowania (ach, bo zapomnialem wspomniec ze wyznala jej milosc ale zostala odrzucona, zaraz przed gwaltem Michiru).
No wiec, to na pewno nie wszystko, ale glowne tropy strescilem. Tylko 11 odcinkow + specjal, a tyle zabawy.
No, i to jest Luka, czyli Juri:

A to jest pieknouszy gej-barman (Takeru, nazywal sie Takeru, przypomnialem sobie), czyli Eita:

Gratulacje!!!
* * *
17, 7 % sredniej ogladalnosci mialo to dzielo. 17, 7%.
Muri na Renai, fantastyczna komedia charakterow, znakomicie napisana, wyrezyserowana i zagrana, najlepsza j-drama jaka widzialem (tak, w jednym telewizyjnym sezonie widzialem najlepszy i najgorszy serial zycia. Taka to pora byla) miala 7,5%.

Martwie sie o Ciebie, Japonio.